Historia klubu
Klub Ślepsk Suwałki ma swoje korzenie w Augustowie. Tam został on utworzony w 2004 roku. Kilka osób chetnych do gry na czele z Romanem Roszkowskim oraz Trenerem Antonim Kolasińskim uznało, że świetnym pomysłem byłoby zgłoszenie drużyny do III ligi piłki siatkowej. Do tego celu potrzebowano jednak środków. Do współpracy zaproszono więc Pana Józefa Wiszniewskiego - właściciela stoczni jachtowej Ślepsk, a przy tym wielkiego fanatyka i sponosra wszelkich sportów. Zgodził się z ochotą.
Była więc idea, były potrzebne fundusze, pozostało jedynie wszystko uprawomocnić. Powstało więc stowarzyszenie, nad którym przewodnictwo objął Michał Wiszniewski, a jego zastępcą został Piotr Krasko. To oni we dwóch zalegalizowali i zgłosili Zakładowy Klub Sportowy Ślepsk Augustów do trzeciej ligi siatkarskiej.
W Augustowie rozpoczęto "pospolite ruszenie" - każdy kto kiedyś zajmował się siatkówką i miał troszkę chęci starał się jak mógł dołączyć do drużyny. Barwy Ślepska w tamtym czasie reprezentowali między innymi Szymon Wróblewski, Roman Roszkowski, Bartosz Sidorow i grający do dziś Łukasz Rudzewicz. Byli to wszystko ludzie, którzy zdobywali podstawy siatkówki w szkole średniej, ale potem nie kontynuowali swych karier. Podobnie jak zawodnicy bez żadnego doświadczenia w kierowaniu stowarzyszeniem sportowym nie posiadał Zarząd Klubu. Jednak wszyscy dzielnie pracowali i starali się wyciągać wnioski z własnych błędów. Trzecioligowe mecze i kilka treningów w tygodniu nie pochłaniały wiele czasu, ani pieniędzy, ale także zapewniały mnóstwo radości i zabawy.
Ludzie związani z Klubem, a zwłaszcza główny sponsor to osoby niesamowicie ambitne. Gra na poziomie trzeciej ligi na hali bez trybun przestała ich po prostu interesować. Podjęto więc działania mające na celu podniesienie poziomu sportowego drużyny. Sprowadzono do Klubu pierwszych zawodników spoza Augustowa. Byli to Arkadiusz Gij i Łukasz Augustynowicz. To właśnie oni mieli spowodować awans do drugiej ligi siatkarskiej i udało się. W sezonie 2005/2006 klub wywalczył sobie awans, aby zadebiutować w drugiej lidze w sezonie 2006/2007.
Różnica pomiędzy drugą a trzecią ligą to sportowa przepaść o czym przekonali się zarówno zawodnicy, ale i Władze Klubu. Pommimo, że do drużyny dołączył Mariusz Szlejter, będący przyjmującym Ślepska do dziś, zespół miał ogromne kłopoty z utrzymaniem się w tej klasie rozgrywkowej. Jednak udało się. Awans pociągnął też za sobą inne skutki. Podniósł się znacznie w Klubie poziom organizacyjny, mecze zostały przeniesione do hali w Raczkach, a kibice coraz liczniej zaczynali odwiedzać halę. Zachęceni takim obrotem sprawy Michał i Józef Wiszniewscy podjęli jedyną słuszną w takim momencie decyzję, a mianowicie dalej inwestowali w ZKS Ślepsk Augustów.
Był to sezon 2007/2008 gdy do drużyny dołączyła najjaśniejsza jak do tej pory postać augustowskiej siatkowki - Adam Aleksandrowicz. Objął on funkcję pierwszego trenera zespołu, ale także miał zaprezentować swoje umiejętności na parkiecie. Przyszedł on z Pronaru Parkiet Hajnówka i wraz z nim dołączyło do zespołu kilku znanych już na drugoligowych parkietach zawodników: Jacek Malczewski, Sławek Gołębski, Łukasz Babińczuk czy też Daniel Kawałko mieli zapewnić drużynie awans do fazy play-off i walkę o czołowe lokaty w 3 grupie drugiej ligi. Do Ślepska dołączyli inni sponsorzy, aby sfinansować to przedsięwzięcie, ale i tak to właśnie Stocznia zapewniała 80% klubowego budzetu. Cel został osiągnięty drużyna nie awansowała co prawda do pierwszej ligi, ale walczyła w fazie play-off zajmując trzecią lokatę. Nie wszystkich wynik ten zadowolił, nie wszyscy byli szczęśliwi. Po cichu w ZKS-ie liczono na więcej.
Niezwykle burzliwy okazał się w tej krótkiej klubowej historii sezon poprzedni. Klub przekształcił się w Organizację Pożytku Publicznego i zmienił nazwę na Miejski Klub Sportowy Ślepsk Augustów. Poczyniono też poważne wzmocnienia składu dołączyli Kamil Skypkowski, Kamil Starzewski, Maciej Główczyński oraz Wojciech Iwanowicz. Cel na sezon był jeden - awans do pierwszej ligi siatkarskiej. Oprócz zawodników ze sztabu szkoleniowego odeszli Antoni Kolasiński, Roman Roszkowski oraz statystyk i informatyk zespołu. W ich miejsce zatrudniono Michała Bendiga. Taki zespół miał przejść przez cały sezon jak burza i wywalczyć awans. Nie wszystko jednak jest takie proste. Drużyna miała nieudany początek sezonu, Adam Aleksandrowicz podał się do dymisji, którą Zarząd odrzucił. Następnie zatrudniono nowego libero, aby występujący na tej pozycji Trener mógł poświęcić całą uwagę szkoleniu zawodników. Ten ruch okazał się na tyle skuteczny, że kolejne mecze padały łupem Ślepska. Seria 13 meczów wygranych z rzędu mówi sama za siebie. Drugie miejsce w grupie po sezonie zasadniczym pozwoliło udział w play-off i tam kolejno gorycz porażki poczuły Siedlce a następnie w finale grupowej rywalizacji MOS Wola Warszawa. Mistrz grupy? Ślepsk Augustów. Klub wygrywa następnie Turniej Mistrzów w Kielcach i w tensposób kolejny cel postawiony sobie przez jego członków zostaje osiagnięty. Trzeba wykonać kolejny spory krok w kierunku profesjonalizacji Klubu.
Pierwsza liga! Pierwsza liga! Z...K...S... tak śpiewali kibice Ślepska na koniec sezonu. Niestety w podobnej nucie nie chcieli śpiewać włodarze Augustowa. Gdy prezesi przekształcali klub w miejski, aby związać go na stałe z Augustowem, byli zajęci budowaniem kładek dla turystów. Na szczęście z pomocą przyszedł Prezydent Suwałk - Józef Gajewski. Zaoferował grę zespołu w Suwałkach, profesjonalną bazę treningową oraz znaczne wsparcie finansowe, czyli wszystko to, czego Klubowi brakowało do pełni szczęścia.
Nastał więc czas Ślepska Suwałki.... Zobaczymy jakie karty historii zapisze ta drużyna...

















